Nasz region ma potencjał!

10.07.2006, 18:39

PszczynaStarosta Józef Tetla i Anton Gangl

W Pszczynie gościł niedawno Anton Gangl,  przedstawiciel, a zarazem współtwórca koncepcji rozwoju Vulkanlandu. Była to okazja by dowiedzieć się, w jaki sposób ten austriacki region wypracował swoją wartość i udowodnił, że zacofany teren pogranicza może stać się atrakcyjny dla jego mieszkańców.

Przebywał Pan nie tylko w Pszczynie, ale także w Żywcu, Cieszynie i Bielsku. Jak postrzega Pan nasz region?
Widzę tutaj duży potencjał, przede wszystkim w turystyce, zarówno zimowej jak i letniej. Oczywiście na wielu płaszczyznach konieczne jest polepszenie jakości świadczonych usług. Pszczyna to świetny teren na rekreację: jazdę na rowerze, wędrówki. Jednak największy potencjał widzę w waszym Zamku i Rynku. Należy go pokazać mieszkańcom. Tych miejsc nie można porównać z żadnym innym regionem na świecie. Frankfurt i Nowy Jork są podobne, ale takich miejsc jak ma Pszczyna, nie znajdzie się nigdzie indziej. I to jest wasza szansa, bo ludzie będą do was przyjeżdżać. Jestem o tym przekonany.

Jednak Vulkanland swój rozwój zawdzięcza nie tylko turystyce....
Właśnie na podstawie naszych doświadczeń, chciałbym pokazać jak można podnieść wartość regionu. Vulkanland graniczy ze Słowenią i Węgrami. To 75 gmin, 100 tys. mieszkańców i obszar 1 tys. km2. Po wejściu Austrii do UE mieszkańcy masowo opuszczali te tereny, nie widząc dla siebie żadnych perspektyw. Nie mieli też zaufania do władzy. Doszliśmy do wniosku, że trzeba to zmienić, zwłaszcza przez wykorzystanie regionalnych możliwości.

Na co położono główny nacisk?
Zainwestowaliśmy głównie w rozwój regionalnej turystyki. Początkowo wdrażaliśmy poszczególne projekty, ale okazało się, że to błędny kierunek i aby osiągnąć wymagane rezultaty konieczny jest długotrwały proces. Postanowiliśmy podnieść świadomość mieszkańców naszego regionu i zaangażować ich w przedsięwzięcia. Ale musieliśmy znaleźć element, który zjednoczy wszystkich i nie wywołuje negatywnych skojarzeń. Wykorzystaliśmy coś, co jest wpisane w nasz region od milionów lat - wulkany. Z tego pogranicznego, zacofanego regionu, stworzyliśmy bardzo nowoczesny, z nową nazwą i marką, z którą wszyscy się utożsamiają. Położyliśmy nacisk na trzy tematy: kulinaria, turystyka i rzemiosło. Następnym celem było pozyskiwanie własnej energii – biomasy, do ogrzewania mieszkań, paliw, uzyskiwania energii elektrycznej. Pod tym względem Pszczyna może być samowystarczalna. Tutejsze rolnictwo jest usytuowane na małych obszarach, dlatego ma trudności w globalnej gospodarce. Ale można przecież spróbować zasiać rzepak i wykorzystać go do produkcji paliw. Macie dużo lasów, a drewno to naturalny surowiec do energii cieplnej. Na Śląsku węgiel ma duże znaczenie, ale jego zasoby się wyczerpują. Dlatego już teraz trzeba zadbać o alternatywne źródła energii.

Mówi Pan o regionalizmie, a przecież dzisiaj głównym hasłem Europy i świata jest globalizacja...
Chodzi o rozwój regionów, a nie o konkurowanie w obszarze konkretnych produktów. Globalizacja potrzebuje identyfikacji regionalnej. Ja nie jestem przeciwny globalizacji, ale w tym zjawisku sukces odnoszą tylko potężne koncerny. A przecież więcej korzyści ma ten region, który serwuje sok własnej produkcji, a nie coca-colę. I to dotyczy wszystkich obszarów: turystyki, przemysłu, rolnictwa, kształcenia młodzieży... Domyślam się, że dla tych, którzy nie są związani z polityką regionalną, to brzmi jak utopia. My wiemy, że trzeba pomóc małym zakładom produkcyjnym, bo one nie mają szans w starciu z gigantycznymi koncernami. Rolnicy nie mają szans w globalizacji. Teraz mamy jeden z najniższych poziomów bezrobocia – niespełna 4%. Podstawa to wytwarzanie wysokojakościowych produktów, gdzie za jakość można dyktować cenę. My jako region graniczny byliśmy daleko z tyłu, a dzisiaj jesteśmy w czołówce. To zasługa ludzi i polityków, którzy pokazali obywatelom, że to, co mają, jest ważnym kapitałem na przyszłość.

Czy współpraca pomiędzy naszymi regionami jest realna?

Jak najbardziej. Wy macie ten sam potencjał, potrzebujecie tylko czasu. Za 5-7 lat cała Polska może na was spoglądać z zazdrością. Jestem za wymianą doświadczeń. Chętnie zaproszę kogoś od was do Vulkanland za kilka miesięcy i pokażę, jak to wszystko faktycznie funkcjonuje. Zapraszam do wymiany doświadczeń.

Rozmawiała Marcela Pniok, "Gazeta Pszczyńska"

 

Infopres

T G+ F

Komentarze:

„Cała Polska czyta dzieciom”

„Cała Polska czyta dzieciom”

W tym roku z uwagi na sytuację epidemiczną w kraju Tydzień Czytania przeniesiony zostaje w przestrzeń wirtualną
Ponad 12 mln zł już u lokalnych przedsiębiorców

Ponad 12 mln zł już u lokalnych przedsiębiorców

olejnych 15 mln zł, a łącznie już 41,5 mln zł ma do dyspozycji Powiatowy Urząd Pracy w Pszczynie na wsparcie rynku pracy w związku z epidemią...
375 zakażeń w powiecie pszczyńskim

375 zakażeń w powiecie pszczyńskim

o 29 maja (stan na godz.14.00) Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Tychach potwierdziła zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 u 375 mieszkańców...
Plenerowe Kino Skansenowe

Plenerowe Kino Skansenowe

Przez cały czerwiec, co tydzień, w pszczyńskim Skansenie będą odbywać się koncerty oraz prelekcje filmów. Wszystko z zachowaniem wymogów sanitarnych
PCKul i MPBP zdobyły granty z Ministerstwa Kultury

PCKul i MPBP zdobyły granty z Ministerstwa Kultury

śród 1182 podmiotów na 5948 złożonych wniosków do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego "Kultura w sieci" znalazły się Pszczyńskie Centrum...
400 nowych sadzonek krzewów i pnączy

400 nowych sadzonek krzewów i pnączy

mina Pszczyna otrzymała dofinansowanie w ramach programu „Wzbogacenie różnorodności biologicznej na terenie zabytkowego Parku Pszczyńskiego” z...